O MNIE

Łukasz Przyjemski - Fotograf z Inowrocławia
Cześć, z tej strony

ŁUKASZ PRZYJEMSKI Fotograf z Inowrocławia

Mógłbym w tym miejscu zacząć od napisania kilku słów o sobie. Ale nie chcę. O sobie napisałem w ostatnim akapicie. Dlaczego? Opowiadanie o sobie sprawia mi trudność. To tylko jeden powód. Jest też drugi – zdecydowanie ważniejszy.

Łatwiej przychodzi mi mówienie o tym co kocham i czym się zajmuję. A czym się zajmuję? Wyczekuję, obserwuję, fotografuję. Naciskając spust migawki utrwalam w jednej kompozycji całą esencję fotografii oraz moment. Decydujący moment. Ten, który się nigdy więcej nie powtórzy.

Fotografia to ludzie i ich emocje, a także konteksty i sytuacje, w których ich spotykam. Fotografia to także miejsca, czas, gra światła i cienia, decydujący moment, kompozycja, gesty. Te znaczące i te drobne, subtelne, często ledwo dostrzegalne.

Fotografując nie szukam inspiracji w zdjęciach innych fotografów. Szukam jej w tym, co jest esencją fotografii. W ludziach, ich przeżyciach, miejscach z nimi związanych, w towarzyszących im zjawiskach.

Nie skupiam się na zrobieniu jednego dobrego zdjęcia, którym zachwyci się świat, lecz na wykonaniu dobrze kilkuset, które opowiedzą historię. Niebanalną, niezwyczajną, jedyną w swoim rodzaju. Waszą historię. Historię jednego dnia z Waszego życia. Historię, w której obecna będzie przeszłość i być może przyszłość.

Dążąc do tego dbam o mój fotograficzny rozwój. Poprzez warsztaty u najbardziej doświadczonych i uznanych polskich fotografów ślubnych, poprzez zloty fotografów i pasjonatów fotografii, a przede wszystkim poprzez robienie tego, co robią nieliczni, najlepsi, którzy zamiast inspirować się trendami fotografują i często walczą sami ze sobą.

A teraz kilka słów o mnie. Na co dzień jestem partnerem życiowym Joanny i tatą dwuletniego Stasia. Od początku mojego życia jestem związany z Kujawami i Pomorzem. Aktualnie mieszkam w Inowrocławiu. Gdy nie fotografuję, pracuję jako menedżer w dużej firmie telekomunikacyjnej. Mam słabość do Grandera z KFC i pizzy mojej Asi. Lubię też gotować, słuchać podcasty i czytać Forbes’a. Wolny czas spędzam z Joanną i Staszkiem, a także z naszymi przyjaciółmi, którzy są dla nas jak rodzina.